Ryszard Nowakowski
Wrocław
 

Witam w mojej niezależnej witrynie
nie związanej z żadnymi układami

Witryna nowalef obsługuje

autorskie Wydawnictwo  ALEF

Poważne problemy traktuje poważnie


 Edukacja
Przygniatająca. Bez kośćca

Bezdroża kształcenia wyższego
(o politechnikach)


Zaczynasz Studia,
 zrób to mądrze
Tylko spokojnie. Dasz radę

Twoje studia

Dlaczego Was szukam
STUDIA

GŁOSY z POCZTY   
  Indywidualny tok studiów
w matematyce
 
 
Moje wojny o edukację
i kształcenie politechniczne
 
             
           Będąc już na emeryturze otrzymawszy zlecenie na wykłady w Politechnice Wrocławskiej  zderzyłem się z mocno niepokojącym zjawiskiem powszechnego głębokiego upadku edukacji, w tym przygotowania z matematyki młodzieży podejmującej studia politechniczne.  Rozumiałem, że powszechne w Polsce, nagłe umasowienie studiów wyższych, zarządzone u progu suwerenności (1990 r.) musiało się odbić na poziomie przygotowania w populacji, Ale to zagraża wartości studiów ścisłych. 
 
...            Osobną sprawą jest samo – nie przemyślane należycie – owo zarządzenie, ale to w tej chwili pomijam. ...
...            Braki w wiedzy i umiejętnościach matematycznych studentów wskazywały wyraźnie na związek upadku ze znaną mi z lat 60. reformą oświaty skupioną na zbliżeniu matematyki do ogólnych panujących na zachodzie trendów naukowych. A reforma dotknęła nawet klas początkowych. Byłem wtedy redaktorem ds. dydaktycznych w Matematyce, czasopiśmie dla nauczycieli. Czasopismo jako organ Ministerstwa Oświaty było obowiązane pilotować reformę (choć redakcja była jej przeciwna). Zbyt górnolotna reforma poniosła fiasko od samych podstaw,  arytmetyki, ale nikt nie tylko nie pomyślał o wycofaniu się z niej, ale wprost przeciwnie – podjęto „udoskonalanie” jej. Tym doskonaleniem było kolejno wprowadzenie zerówki (1976 r., by wydłużyć czas dla arytmetyki; kradzież dzieciństwa), usunięcie na ćwierć wieku matematyki z matury (1984 r., przywróconej po 27 latach w 2011 r. po pełnym zniszczeniu samego procesu nauczania) a cichaczem (wraz ze  śmiercią autorów) – usunięcie Elementarzy Falskiego dla głupich „nowoczesnych” metod nauczania czytania i pisania oraz ważnych zbiorków arytmetycznych Rusieckiego. Oba zastąpione dziś bełkotem tzw. Naszego Elementarza M. Lorek (400 str. dużego formatu, z pozorowaną arytmetyką, wtłaczanych do głów maluchów (wobec 78 str. genialnego Falskiego czy podobnych objętością zbiorków Rusieckiego.) . ...
...            Podjąłem kroki dla powstrzymania upadku wyższego kształcenia matematycznego. Zacząłem pisać podręczniki matematyki wyższej. Udało mi się znaleźć mądrych sponsorów i w roku 1998 otwarłem własne autorskie wydawnictwo ALEF. Sięgając po te książki młodzież po „maglu” szkolnym  odżywała. Koteria matematyczna w Uczelni nie dopuściła jednak ich do użytku; z moich książek korzystali nieliczni. ...
...            Niepokoił mnie jednak nadal stan edukacji (jak w patriotycznym zrywie suwerenności nazwano od 1990 r. oświatę). Utrzymując źródła upadku osadzono edukację na tzw. Podstawie Programowej (1992 r.). Reglamentowano nią treści nauczania i wymagania, sądząc, że prawne ich umocowanie wymusi efekty. Słabe po sześciu latach wyniki uznano za opieszałość szkół i uczniów, a nie zasadniczy błąd koncepcji. ...
...            Mirosław Handke uważając, że winę ponoszą nauczyciele i szkoły, w swej reformie z r. 1998 wprowadził czynnik dyscyplinujący w postaci Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE), po raz pierwszy udoskonalił Podstawę, w której widział przyczynę słabości. Dodatkowo uwolnił rynek wydawniczy edukacji. Rynek miał konkurencją udoskonalić podręczniki.
           Jednak dyscyplinowanie szkół i uczniów nie dało efektów, wirus zniszczenia tkwił głębiej, a wolny rynek zalał szkoły tandetą. Motorem rynku jest bowiem zysk a nie jakość obcej mu edukacji. Jakość została zastąpiona masą oferowanych pomocy; wzmogła jedynie popyt i zyski, ale przygniotła nauczanie (do jednego przedmiotu oferowano nawet do 8 pozycji, drukowanych lub tzw. e-pomocy, maluch przygarbiony ciężkim tornistrem). 
...
...            Rozpoczął się od tego czasu stały już proceder nieustającego „doskonalenia” Podstawy Programowej i dociskanie egzekwowania.
           CKE z pierwotnego kontrolowania samej matury zeszło stopniowo do najniższego etapu nauczania, przygniatając je. Samą centralną kontrolę uzupełniono i-padową e-obrożą (w smartfonach) nałożoną na każdego ucznia a „e-kartoteką” na nauczycieli i szkoły. To utrwalanie w i-padach osiągnięć (i wpadek) miało służyć przyszłemu pracodawcy, czyli do końca życia zostać
„legitymacją”  lub nieusuwalną skazą.
...
...            Do „naprawiania” edukacji zabrały się od 2000 r. organa UE (w tzw. Procesach Bolońskich) i ONZ (w konsorcjach OECD: PISA, PIRLS, TIMMS i całej ich dolarowej plejady). Bo zjawisko upadku edukacji jest powszechne, przynajmniej na  zachodzie. Nie jest to przypadkowe, gdyż polska reforma lat 60 ub.w. inspirowana zachodnimi ideami była dla zachodu poligonem doświadczalnym. Przeniesiona z poligonu na zachód dała takie same, a może gorsze rezultaty (w listopadzie 2011 r. minister edukacji W. Brytanii, Michael Gove , odwiedzając Polskę uznał nawet polską upadłą edukację „za hit eksportowy). ...
...            Zarówno u nas, jak na zachodzie do urządzania edukacji biorą się wypaleni naukowcy, którym wyczerpało się źródło, z którego czerpali i którzy w edukacji, nie mając żadnego bezpośredniego kontaktu z nauczaniem, szukają zastępczych łatwych karier. Nie znam nazwisk zachodnich, ale znam polskie. Zresztą łatwo na nie trafić, to ci co się grzebią w doskonaleniu Podstawy (nie licząc kadrry IBE, ORE i innych przybudówek MEN), to również ci od tworzeniu  pseudo naukowych metod kontrolowania (CKE). Bo wszyscy oni są specami od kontrolowania, ale nikt nie zamierza parać się nauczaniem w szkole (metodą nauczania jest teraz sprawdzanie, zapanowała technologia testów, na zagraconej Podstawie Programowej i równie zagraconych podręcznikach). ...
...            Dyrektorzy szkół są w sierpniu i na początku każdego roku szkolnego wzywani niemal codziennie na konferencje, służące przekazywaniu odgórnych dyrektyw. Dyrektorzy przenoszą je do swych szkół. ...
...            W 2011 r. próbowałem dla ożywienia myśli pedagogicznej nauczycieli liceum utworzyć Społeczne wrocławskie seminarium edukacyjne. Udało się odbyć dwa pracowite spotkania, ale gdy próbowałem przekształcić je w coś trwalszego, stowarzyszenie, nauczyciele się wystraszyli; trzeba było podać swe nazwiska. To powszechna atmosfera w edukacji. W jaki sposób w takiej atmosferze może pojawić się nauczyciel z powołania?  ...
...            Od 2007 r. prowadziłem regularną „wojnę” z premierem Tuskiem. W ciągu jego dwóch kadencji  bombardowałem go pismami z uprzejmą prośbą o „dziesięć minut” rozmowy o  edukacji; próśb odbijanych  przez Kancelarię. W pismach mogłem tylko ogólnikowo ukazać upadek edukacji, prosiłem o rozmowę, owe dziesięć minut, haczyk. Udało mi się jednak dwukrotnie przebić barierę Kancelarii; jedno z moich pism odesłano do MEN, co tam wywołało panikę. Nie mogło to przynieść żadnego pozytywnego skutku, bo MEN od czasu ministrowania Katarzyny Hall i jej następczyń było głównym siedliskiem destrukcji; pozostało nim w groźniejszej innej opcji do dziś. I nie zanosi się na otrzeźwienie.
           PiS w lipcu 2014 r. (6.07) złożył w Sejmie wniosek o odwołanie rządu, uzasadniając m.in. katastrofą edukacji. o czym Kaczyński miał zielone pojęcie. Tusk go łatwo zmył „świetnymi wynikami polskich dzieci w badaniach międzynarodowych”. Dwa moje pisma chłodzące owe rzekomo świetne wyniki
międzynarodowe polskich dzieci przebiły ponownie barierę Kancelarii i dotarły wprost do D. Tuska. Wywołały jednak skutek odwrotny od zamierzonego; zamiast rozmowy nagłe paniczne wcześniejsze odejście z premierostwa, bez  wyjaśnień. pozorowane po miesiącu rozmowami z Rumpey-em (szefem UE) i rzekomymi żądaniami Jaceniuka (premiera Ukrainy), sprawy ani nowe, ani nagłe (premierostwo zwalone nagle na E. Kopacz). 
...
...

           Moja wojna o edukację utknęła na czas powrotu odpowiedzialnego rządu.

...
...

           Upadanie oświaty-edukacji opisałem w dwóch publikacjach Dokąd zmierzasz edukacjo (ALEF 2005) oraz w O edukacje wyzwoloną. Rzecz o upadku edukacji i rabowaniu dzieciństwa (ALEF 2012). Ta druga obejmuje już szaleństwo uruchomione reformą K. Hall.  (Słowo „wyzwolona” to nie geje i lesbijki, ale uwolnienie od zachodnich niszczących dyrektyw narzucanych edukacji (i kształceniu wyższemu).

...
...                                                          Równoległą wojnę prowadzę niemal od 1990 r. w zakresie naprawy kształcenia wyższego, politechnicznego. W formie ostrej od stworzenia w 2004 r. tej witryny.  Politechniki są bowiem ważnymi ośrodkami nauki. Są tymi jedynymi instytucjami, od których zależy rozwój materialny kraju.
          Na razie
wobec ogromnego zniszczenia etosu naukowców (bo już nie uczonych” ) wojnę również przegrywaną.
...
...

         (Na wszystko, co tu napisałem i na wszystkie moje poczynania mam dokumenty. Kiedyś je ujawnię).

...

 

...

dr Ryszard Nowakowski               
(matematyk, emeryt)                 

...

Co z Tobą POLSKO

... ... ...